Jeśli wejdziesz między wrony...
Specyfika poszukiwania pracy w Irlandii polega na zrozumieniu pewnej zasady. Praca w Irlandii wciąż czeka na przybyszów tylko trzeba umiejętnie jej poszukać. Irlandczycy uwielbiają kontakt twarzą w twarz. Dlatego najlepszą metodą jest wydrukowanie kilkudziesięciu CV i wędrówka po różnych miejscach, wyglądających jak potencjalne miejsce zatrudnienia. Krótka rozmowa z przyszłym pracodawcą może zdziałać cuda. To znacznie lepsza metoda niż korzystanie z pośrednictwa pracy, czy odpowiadanie na ogłoszenia zamieszczone w internecie. To również może przynieść jakieś rezultaty ale nie tak spektakularne jak odwiedziny przyszłego pracodawcy. Na jednej rozmowie się nie kończy. Pytając o pracę w jakimś miejscu możemy usłyszeć, że nikogo aktualnie nie potrzebują. W takim wypadku należy zapamiętać to miejsce jako miejsce do odwiedzenia za miesiąc. Chyba, że osoba z nami rozmawiająca była bardzo niemiła co może oznaczać, że w polityce firmy widnieje nie zatrudnianie obcokrajowców. Druga opcja to osoba z nami rozmawiająca mówi, że aktualnie nie potrzebują nikogo ale można zostawić aplikacje. W takim wypadku najlepiej porozmawiać dłużej, wypytać się czy planują powiększenie liczby pracowników, jakie kwalifikacje są wymagane itd. Pozwoli to być zapamiętanym no i pozwoli pochwalić się umiejętnościami językowymi. Takie miejsce warto odwiedzić za tydzień, bo często są to miejsca gdzie rotacja pracowników jest duża. Jeżeli potencjalny pracodawca wykaże choćby cień zainteresowania nowym pracownikiem warto po raz drugi odwiedzić to miejsce w przeciągu kilku dni. Nigdy nic nie wiadomo. I choć może to się wydać narzucaniem to w Irlandii będzie to tylko świadczyć o tym, że naprawdę zależy nam na pracy. Poza tym Irlandczycy maja krótką pamięć i nawet jeśli obiecają, że zadzwonią za tydzień to warto im jeszcze przypomnieć o tej obietnicy. W tej kwestii nie można mieć żadnych skrupułów.
<< W czym może nam dopomóc feng shui? | Etat >>