Była nadzieja ,była przed wczesna radość! Gdzie jesteś nadziejo? Gdzie jesteś modlitwo? Gdzie jesteś miłości?
Zastraszony wylękniony zamykasz oczy i co widzisz? Pustkę ogarniającą go z wszystkich stron świat malowany Czarnymi barwami chłodny powiew ducha trwogi zamyka jego oczy. Wzleciał on ponad czas ciemnym tunelem gwiazd.
Wymęczony ,wystraszony staje u wrót dnia. Gdzie jesteście szukam was brak mi słońca brak mi was. Nie ma bólu nie ma ran przeminęło wszystko już. Brak mi tylko naprawdę was.