pogrupować top strony, treść oraz stopkę. Nadać blokom
odpowiednie atrybuty, by się wyśrodkowały w celu zachowania obecnego wizualnego efektu - w odpowiednim artykule o tym napiszę.
2. Efekt pływającej ramki można uzyskać za pomocą overflow:scroll (CSS).
3. Jeszcze jedno. Efekt podmiany obrazków w menu głównym nie wymaga użycia JavaScript. Można to zrobić w CSS. Dlaczego tak? A dlatego, że:
* raz - niektórzy internauci blokują JavaScript w swoich przeglądarkach
* dwa - przeglądarka nie będzie musiała doczytywać dodatkowych grafik
W zasadzie po tych czynnościach, kod będzie piękny i zgodny ze standardami.
HGWJeśli chodzi o stronę zespołu HGW, to należałoby tylko zamienić formatowanie w HTML na CSS. Czyli wszelkie znaczniki
, itd. oraz atrybuty znaczników dotyczące formatowania. Zdecydowanie mniej pracy to wymaga, niż pierwszy przykład. Znaczniki
bym zastąpił obramowaniem w CSS, w taki sposób, że nie było by konieczności wstawiania znacznika
przed każdym akapitem. Po prostu należałoby dodać obramowanie nad akapitami i kłopot z głowy!
Jeśli chodzi o tło strony, to można je skrócić o połowę. Mniejszy plik przeglądarka będzie musiała wgrywać, co zwiększy wydajność strony. Może przesadzam, bo teraz jest coraz więcej szybkich łącz, jednak zwiększa się liczba tych wolniejszych. Pytanie się nasuwa: gdzie takie łącza się tworzą? Odpowiedź jest niezwykle prosta. Dostawcy internetu bezprzewodowego nie zawsze mają dostateczny zasięg swej sieci i, co za tym idzie, internet w pewnych lokalizacjach po prostu jest wolny. Sam miałem taką sytuację, więc wiem o czym piszę.
Można by się pokusić o stworzenie prostego CMSa w PHP opartego na include oraz jakiejś prostej pętli.
Koniec czepialstwa?
Wiem, że nikt nie lubi czepialstwa i krytyki. Myślę, że nie zrobiłem źle pisząc o tym, o czym napisałem. Nie robię tego z czystej złośliwości.
Chciałbym w jakiś sposób pomóc webmasterom, którzy nie nadążają za standardami. Samemu się czasem gubię . Mam nadzieję, że to o czym piszę i będę pisać, przyniesie komuś jakieś korzyści.
Zachęcam do czytania moich wywodów, zrzędzenia oraz marudzenia, i szczerego oraz sensownego komentowania.
<< Ale się narobiło... | Etyka a wręczanie prezentów >>