Atlas świata, czy może jednak GPS...

<< Absolwent zdrowia publicznego na rynku pracy | Uwaga! Nie podejmuj się realizacji marzeń zanim nie przeczytasz każdego słowa tego artykułu! >>

Autorem artykuły jest Paweł Kuźma

Każdy, komu zdarza się podróżować autem nie tylko po stałych trasach, pewnie nie jeden raz stanął przed pytaniem – „gdzie ja właściwie jestem?”. Wakacje, wyjazd do obcego miasta, podróż służbowa, - to tylko kilka przypadków, kiedy uświadamiamy sobie, jak przydatna w samochodzie jest dobra mapa. Dzięki niej, sensu nabierają znaki drogowe umieszczone przy jezdni, a żadne skrzyżowanie nie wydaje się już takie straszne.

Ale czy papierowa mapa jest taka idealna? Wydaje się, że tak, wszak Anaksagoras pierwszą mapę sporządził już w VI wieku p.n.e., skoro więc mapy przetrwały tyle wieków - nie mogą być wynalazkiem chybionym. Dobra mapa umożliwia nie tylko znalezienie właściwej drogi w nieznanym miejscu, pozwala także np. latem osłonić wnętrze samochodu przed słońcem, okryć kierowcę przed deszczem w przypadku nagłej konieczności opuszczenia auta itp. Z pewnością można znaleźć także wiele innych zastosowań tego uniwersalnego ...kawałka papieru.

Ale czy mapa jest jedynym sprzymierzeńcem kierowcy na drodze w nieznanym sobie miejscu? – otóż nie. Każdy kto choć raz miał okazje użyć w samochodzie mapy w postaci elektronicznej, prędzej czy później wyrzuci ze schowka w aucie pożółkłe mapy.

Elektroniczna mapa, „zamknięta” w małym pudełku zwanym powszechnie nawigacją samochodową, bądź GPS-em, wydaje się, że już na dobre zagościła w polskich krążownikach szos. Z dnia na dzień przybywa coraz więcej użytkowników nawigacji, którzy nawet pokonywanej codziennie drogi do pracy nie wyobrażają sobie bez instrukcji płynących z urządzenia.

Rosnąca popularność GPS-ów wynika w dużej mierze z wygody jaką urządzenia niosą ich posiadaczom.

Podróż w nieznane miejsce nie pociąga za sobą konieczności przygotowywania zestawu tradycyjnych, papierowych map które mimo przyjaznych formatów zajmują wiele miejsca i nie zawsze dają gwarancję odnalezienia właściwej drogi, czy miejsca, głównie z powodu małej szczegółowości map.

Ważnym elementem przemawiającym na korzyść elektronicznych urządzeń nawigacyjnych jest z pewnością także ich nie absorbujący uwagi kierowcy, charakter. Mimo pojawiających się co rusz w mediach informacjach o kierowcach, którzy bezgranicznie ufając nawigacji, wjechali do jeziora, czy spadli w urwisko, można z całą pewnością stwierdzić, że urządzenia te w znacznym stopniu poprawiają bezpieczeństwo, eliminując sytuację, w których w trakcie jazdy kierowcy konfrontują sytuację drogową z mapą, nierzadko rozłożoną na przedniej szybie samochodu.

Z pewnością z nawigacji samochodowej nie uczynimy parawaniku na przednia szybę, czy okrycia głowy, jednak w przeciwieństwie do tradycyjnej mapy z papieru, mapy elektroniczne w przypadku np. wybudowania nowej drogi nie tracą na aktualności, ponieważ mogą być na bieżąco aktualizowane.


<< Absolwent zdrowia publicznego na rynku pracy | Uwaga! Nie podejmuj się realizacji marzeń zanim nie przeczytasz każdego słowa tego artykułu! >>

fotografia ślubna wrocław
elektrotechnika