<< Alli nowy |
Książka, która czyta się sama >>Autorem artykuły jest
Artur JanikowskiZacznę od krótkiego dialogu między uczniem i Mistrzem.
- W jaki sposób mogę uwolnić się od strachu? - zapytał uczeń.
- Jak możesz uwolnić się od tego, czego trzymasz się kurczowo?
- Chcesz przez to powiedzieć, że w rzeczywistości jestem przywiązany do moich obaw? Nie mogę się z tym zgodzić.
- Zastanów się, przed czym chroni cię twój strach, a zgodzisz się ze mną. I zobaczysz swoje szaleństwo - odpowiedział Mistrz.
Tak bardzo wielu z nas chciałoby się po prostu "nie bać niczego". Ja też. A jednak się boję i walczę ze swoim strachem, a im bardziej walczę tym bardziej on rośnie. Przypominają mi się słowa: "
osiągnąć zwycięstwo bez walki". I właśnie te słowa są wskazówką, jak walczyć ze strachem.
Aby pokonać strach należy:
-
nie myśleć o nim, kiedy go nie ma. Myśląc o nim, kiedy go nie ma, dodajemy mu sił i ten strach jest coraz silniejszy.
- kiedy się pojawia,
robić to co robiło się zanim strach się pojawił. Mój przykład: kiedyś bałem się psów. Pewnego razu zobaczyłem na swej drodze jakiegoś większego psa i po prostu zignorowałem go. Przeszedłem obok niego i nie zwracałem na niego uwagi. Pies nawet na mnie nie spojrzał. Od tamtego momentu strach powoli zaczął zanikać.
-
nie rozmyślać nad sytuacjami powodującymi strach. Pamiętam, że wiele czasu poświęciłem na analizowanie sytuacji: co bym zrobił gdybym w takich i takich okolicznościach spotkał sie oko w oko z groźnym psem. Analizowałem siedząc na kanapie, ale przed oczami miałem bardzo realne wyobrażenie sytuacji wywołującej strach. Zmarnowałem w ten sposób wiele czasu. Nie warto było.
-
mieć marzenia, cel w życiu i dążyć do niego. Zobaczysz, że nie będziesz miał czasu na strach.
-
rozwijać się. Im więcej zrozumiesz, tym mniej będziesz się bała/bał.
A kiedy Strach znów zacznie pukać do Twych drzwi, przypomnij sobie poniższą, krótką rozmowę z Mistrzem.
- Co jest największym wrogiem oświecenia? - zapytał uczeń.
- Strach.
- A skąd pochodzi strach?
- Ze złudzenia.
- A czym jest złudzenie?
- Myśleć, że kwiaty wokół ciebie są jadowitymi wężami.
- W jaki sposób mogę osiągnąć oświecenie?
- Otwórz oczy i zobacz.
- Co?
- Że wokół ciebie nie ma żadnego węża - odpowiedział Mistrz.
Przypominają mi się powyższe słowa za każdym razem, kiedy boję się o to, co ludzie o mnie pomyślą, co powiedzą, jak zareagują. Niektórzy ludzie wydają mi się wężami. A raczej to ja chcę widzieć w nich węże, żeby mieć usprawiedliwienie dla siebie. I tak się zaczyna. Od pojedynczego człowieka, aż do całych społeczeństw zbudowanych na strachu.
Czy nie można inaczej?
Można i udowodnię, że można. Potrzeba jednak czasu, żeby się udało.
Pozdrawiam
RicoM
<< Alli nowy |
Książka, która czyta się sama >>