<< Najtrudniejsze pytanie człowieka |
10 efektywnych sposobów na zredukowanie kosztów w Twoim biznesie >>Autorem artykuły jest
Sławomir KrynickiGdy sytuacja rynkowa jest dobra – lepiej robić interesy z przyjaciółmi. Gdy nadchodzi kryzys – tym bardziej lepiej robić interesy z przyjaciółmi. Ta prosta zasada sprawdza się od lat. Proste pytanie: czy ją wykorzystujemy?
Mimo kryzysu, rynek się jeszcze stale rozwija, Klienci kupują, ale...
• jak długo potrwa jeszcze koniunktura?
• czy jesteśmy pewni, że Klient będzie zawsze kupować u nas?
• czy robimy wszystko, aby budować relacje z Klientami?
• co zrobimy, kiedy Klient odejdzie do naszego konkurenta?
• czy dopiero wtedy będziemy o Niego dbać?
Wtedy może być trochę za późno...
To tylko niektóre z pytań, które można sobie dzisiaj zadać. Lojalność jest tematem, który zawsze się pojawia, gdy sytuacja robi się trudna. Gdy musimy starać się bardziej. Gdy kolejne budżety i działania są przesuwane na bliżej nieokreśloną przyszłość. A koszty stałe niestety nie chcą się jakoś przenieść. Wówczas zastanawiamy się często, dlaczego gdy było dobrze, nie podjęliśmy działań, które dzisiaj przyniosłyby owoce…
Lojalność o której piszę, traktuję trochę inaczej niż ma to zwykle miejsce. Powiedziałbym, że nawet znacznie inaczej. Moim zdaniem nie polega to na stworzeniu „programu”, zaprojektowaniu efektownej karty i przyznawaniu punktów. Zresztą kto tak naprawdę powinien zbierać punkty? Czy na pewno nasz Klient?
Nie – to nasza firma powinna zbierać punkty u Klienta. Stale! Nasz Klient właśnie został doskonale obsłużony = punkt. Nasz Klient właśnie został dobrze poinformowany = punkt. Nasz Klient jest zadowolony = punkt. Nie są to punkty rejestrowane w arkuszach. Ale te „punkty” notowane są w najważniejszej „bazie”: w głowie Klienta. A to ma przecież kolosalne przełożenie na sprzedaż i nasz zysk. Czy nie wydaje się dziwne, że niektóre firmy potrafią wydać ogromne sumy na szkolenia z technik sprzedaży, negocjacji itp., a wystarczy nawiązać odpowiednie relacje z Klientami, by nigdy nie musieć już sprzedawać? Firm w danej branży jest zwykle cała masa. Pytanie jest więc takie, w jaki sposób nasza firma się wyróżnia? Czy w ogóle to robi? Czy pozyskując nowego Klienta korzystamy z możliwości pozyskania kolejnych referencji? Czy nasi Klienci „pracują” dla nas chwaląc usługi naszej firmy? Czy dajemy coś „ekstra”, czego nie robi nikt inny? Umiejętnie budowany wizerunek eksperta, aktywne działanie w zgodzie z podejściem „najpierw dajemy, potem zyskujemy” może zdziałać cuda. Konsekwencja to nasz podstawowy oręż w walce z konkurencją oraz… samym sobą! Kolejne proste pytanie: czy potencjalny Klient myśląc o spotkaniu z nami przykleja nam łatkę zwykłego sprzedawcy? Doradcy? Eksperta? A może autorytetu? Rozumiesz. TEGO AU-TO-RY-TE-TU!
Gdzie zaczyna się lojalność? Najczęściej na naszym stanowisku pracy. Rozmawiamy z Klientami, odpowiadamy na ich pytania, przybliżamy im produkt i markę. Jak można robić to skuteczniej i dzięki temu zyskać więcej? Jak w ogóle długo powinny trwać działania lojalnościowe? Czy „program” lojalnościowy może „dobiec końca? Odpowiadam pytaniem: a czy można przestać być lojalnym wobec własnej ukochanej żony/męża? Analogia do związków międzyludzkich dobrze oddaje istotę lojalności w biznesie. Wobec tego dlaczego niektóre firmy publicznie informują, że „właśnie dobiegł końca program lojalnościowy w...”?
Czy nagrody, na które trzeba „zasłużyć” – często latami – są naprawdę wartościowe dla naszych Klientów? Warto spojrzeć na markę, produkt, firmę ich (Klientów) oczami. Wbrew pozorom nie jest to powszechne. A wówczas może się okazać, że żaden kryzys nam nie będzie straszny i będziemy mogli spokojnie planować i realizować kolejne kampanie i zamówienia.
<< Najtrudniejsze pytanie człowieka |
10 efektywnych sposobów na zredukowanie kosztów w Twoim biznesie >>