Dlaczego przestałam słuchać Radia Maryja?...

<< Czy surowe jedzenie może pomagać w utrzymaniu zdrowia? | Kalendarz ogrodnika. Kwiecień w ogrodzie. >>

Autorem artykuły jest Natalia Julia Nowak

“Myślozbrodnia nie pociąga za sobą kary śmierci; myślozbrodnia JEST śmiercią”
George Orwell


Był czas, kiedy bardzo chętnie słuchałam Radia Maryja, a nawet pisałam artykuły w obronie tej radiostacji. Niestety, od miesiąca nie włączam jej prawie wcale. Dlaczego oddaliłam się od mojej ulubionej rozgłośni radiowej? Czy zrobiłam to umyślnie, czy niezależnie od własnej woli? Spróbujmy się zastanowić...

Kiedy byłam słuchaczką RM, Znajomi i Czytelnicy nieustannie wyśmiewali mnie za odmienność upodobań, poniżali, zmuszali do zmiany mediów oraz rozmaicie wyzywali. Chociaż starałam się walczyć o prawa Moherowych Beretów, a nawet dążyłam do odbudowania autorytetu o. Tadeusza Rydzyka, mój wysiłek nie przyniósł żadnego skutku. Miałam już dosyć głupich żartów, absurdalnych plotek, niesmacznych filmików i upokarzających hasełek, które cieszą się ogromną popularnością w Internecie, a które wywołują w społeczeństwie antyradiomaryjne nastroje. W końcu zrozumiałam, że – aby uniknąć dalszych prześladowań – muszę się wyrzec mojej ulubionej radiostacji. Tak, tak, zostałam złamana przez Większość, czyli przez Grupę-Trzymającą-Władzę-W-Ustroju-Demokratycznym! Straciłam siłę i zapał do walki, straciłam nadzieję na lepsze jutro. Chociaż liczne szyderstwa, uderzające w Radio Maryja, Moherowe Berety i Ojca Dyrektora nadal sprawiają mi ból, nie jest on już tak silny, jak jeszcze pół roku temu. Marna to pociecha, ale pociecha…

Jeśli chodzi o sprawy polityczno-ideologiczne, Radio Maryja już dawno przestało mi wystarczać. Toruńska rozgłośnia odegrała dużą rolę w kształtowaniu się mojego światopoglądu, jednak jej program polityczny to “Prawica. Poziom podstawowy”, a ja opanowałam go w całości i pragnę dalej się rozwijać (po prostu potrzebuję czegoś, co można określić jako “Prawica. Poziom średniozaawansowany”). Ostatnio zaczęły mnie również irytować elementy religijne, tak charakterystyczne dla mediów katolickich (proszę pamiętać, iż jestem osobą całkowicie niewierzącą!). Kiedyś modlitwy, katechezy i transmisje nabożeństw mi nie przeszkadzały, ale teraz zaczęły mnie one doprowadzać do “białej gorączki”. Dlaczego miałabym słuchać czegoś, co mnie denerwuje?! Ponieważ dopadła mnie Choroba Wściekłych Bezbożników, nie warto jej dodatkowo pogłębiać...

Tak “w telegraficznym skrócie” można scharakteryzować powody, dla których przestałam słuchać Radia Maryja. Oczywiście, nadal lubię i szanuję tę rozgłośnię, jednak nie jestem jej stałą słuchaczką. Kochane Moherowe Bereciki, nie mogę z Wami zostać, chociaż wiem, że macie rację!!! :-(


Z pozdrowieniami
Natalia Julia Nowak, złamana myślozbrodniarka


<< Czy surowe jedzenie może pomagać w utrzymaniu zdrowia? | Kalendarz ogrodnika. Kwiecień w ogrodzie. >>

Szukasz strojów kompielowych na lato? Zapraszamy do Jasminum!