Dlaczego 5 kobiet dziennie umiera na raka szyjki macicy?

<< Dlaczego warto odwiedzić Walencję w Hiszpanii | Gdzie kupić bilet lotniczy? >>

Autorem artykuły jest Artur Janikowski

Nie wiem od jakich słów zacząć, dotykając tak trudnych tematów jak: śmierć, rak szyjki macicy, cierpienie, ból i rozpacz. Nie znajduję słów, które mogą opisać to, co przeżywa kobieta, która słyszy diagnozę: "niestety, ma pani raka szyjki macicy". Nie umiem niebanalnie opisać tego dramatu, tej rozpaczy jaka wdziera się z brutalną siłą w życie kobiety. Niestety, jak podają bezlitosne statystyki, codziennie taką diagnozę słyszy średnio 10 samotnych matek, żon, babć, bizneswomen, dziennikarek, po prostu kobiet. I codziennie śmierć zbiera swoje żniwo, które w tabeli widnieje pod liczbą 5. 5 umierających kobiet każdego dnia.......

Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego rak szyjki macicy nadal zabija nasze kobiety? Dlaczego w obliczu tego, co się dzieje, MY, uważający się za porządnych ludzi, przechodzimy tak CICHO ?!

Takich pytań pojawiło się mnóstwo i wciąż pojawiają się kolejne. Jednak same pytania nic nie zmienią i nie spowodują, że słupki statystyczne zaczną opadać.

Znalezienie odpowiedzi na powyższe pytania, a także wiele innych, możliwe jest tylko wtedy, gdy dokładnie przyjrzymy się życiu i sytuacji kobiet w Polsce.




Zaczyna się od krzyku, płaczu i słów: "To dziewczynka". Czy to nowo narodzone dziecko ma już jakieś powikłania, bo mama piła alkohol w czasie ciąży? Może.

Dziewczynka rozwija się. Poznaje swoje ciało. Czasem mama wiele wytłumaczy, pomoże. A co ze sferą seksualną, z "kuciapką", z tym wstydliwym miejscem, o którym nie można mówić? Milczenie i "Masz za mało lat", "To grzech i Pan Bóg cię ukarze", "Wstydź się", "Nie dotykaj tam, ty zła dziewucho" i mnóstwo, mnóstwo innych karygodnych błędów. A to są przecież małe dziewczynki, które chcą poznać swoje ciało. Nie robią tego, żeby zrobić komuś krzywdę, ale z czystej dziecięcej ciekawości, do której mają pełne prawo. Ale nie, my wszystkowiedzący rodzice wiemy lepiej i dziecko ma się nas słuchać, bez dyskusji, bez pytania. A dlaczego rodzice tak się zachowują? Bo byli tak samo traktowani i teraz nie umieją inaczej traktować swoje dzieci. Błędne koło się zamyka.

Nasza dziewczynka już obarczona wstydem, kiedy mówi się o "tamtych miejscach" wkracza w życie nastolatki. Tu też czeka cała masa problemów. Pierwszy okres, jakaś krew co miesiąc, często bóle brzucha, czasem torbiel, pęcherzyk Graffa, te durne drwiny albo innych nastolatek albo nastolatków. Po prostu koszmar. Ale nastolatka jest dzielna i daje sobie radę. Ma przyjaciółki, koleżanki, pierwszego chłopaka, który dotyka jej piersi i "o nie, on dotyka tamtych grzesznych miejsc!", pierwszy zawód miłosny i poczucie osamotnienia.

Później okazuje się, że należy iść do ginekologa. Mama nic o takim lekarzu wcześniej nie mówiła. Było coś tam w szkole, ale bardzo mało. "O nie, ten lekarz chce oglądać tamte miejsca!" I co robi taka dziewczyna? Szuka w internecie informacji o ginekologach. I co znajduje? Aż strach pisać.

I jak myślisz, czy ta dziewczyna pójdzie do ginekologa przed inicjacją seksualną? Czy ta kobieta będzie się regularnie badać? Czy ta kobieta może umrzeć na raka szyjki macicy? Czy zdąży dobrze wychować swoją córkę?

Mnóstwo pytań, a wszystko zaczyna się od tego najważniejszego: jak, my społeczeństwo polskie, dbamy o rozwój i zdrowie kobiet?

Odpowiedź: byle jak, źle dbamy.

Bo to nie nas boli. Bo to nie my musimy przełamać wstyd. Bo to nie my boimy się upokorzenia przez ginekologa. Bo to nie my nago musimy leżeć przed obcym facetem. Bo to nie mi grozi śmierć z powodu raka szyjki macicy. Bo to nie mój problem. Bo to nie ja jestem kobietą.

Ministerstwu Zdrowia wydaje się, że wyśle imienne zaproszenia do tysięcy kobiet, a one już "zadzieram kiece i lece" do ginekologa. Na pewno w 90% tak nie będzie. I nic nie pomoże 4,5-krotne wysyłanie zaproszeń na bezpłatne badania cytologiczne. Nic. Popatrzcie na to ile trzeba czekać na wizytę u ginekologa i na jakość tych wizyt. Szok!

Wielu kobietom robiono krzywdę od dzieciństwa. Nie miały wsparcia w matkach jako dorastające dziewczynki, potem jako nastolatki. Może trafiły na jakiegoś chamskiego ginekologa, a takich nie brakuje. Przez wszystko musiały przejść same, bo państwo miało każdą pojedynczą kobietę w ..... i nadal tak jest.

Nie wszędzie było tak samo, ale w bardzo wielu miejscach popełniono mnóstwo błędów, które teraz owocują tym, że kobiety nie chcą się poddawać regularnym badaniom ginekologicznym. I na nie wiele się zdadzą kampanie informacyjne i straszenie tym, że 5 kobiet dziennie umiera na raka szyjki macicy.

Kolejne rządy swoją polityką zdrowotną "udowodniły", że niewiele ich obchodzi zdrowie i prawidłowy rozwój kobiet. Chociażby niedawna wypowiedź min. Ewy Kopacz na temat szczepionek przeciwko HPV. Normalnie krew zalewała, kiedy słuchałem tego, co mówiła. Od ponad 20 lat nie potrafią przeprowadzić porządnej reformy zdrowia. Dlaczego? Bo kradną dla siebie te pieniądze, które mają pomagać ludziom. A zdrowie obywateli, w szczególności kobiet niewiele ich obchodzi.

Gorzka i surowa ocena polskiej rzeczywistości. Jednak żadna ocena nic nie zmieni. Ginekolodzy nie zmienią się w lepszych i bardziej uprzejmych, delikatnych. W szkołach jak nie było tak nie ma rzetelnych informacji na temat ginekologii i jak to wszystko wygląda. Rak szyjki macicy nie przestanie zbierać żniwa wśród kobiet.

Szanowni Państwo, wiem, że pominąłem kilka ważnych kwestii w temacie raka szyjki macicy. Nie chciałem poruszać problemu molestowania seksualnego dziewczynek i gwałtów, ponieważ, moim zdaniem, są to tak ważne i trudne tematy, którym należy poświęcić osobny artykuł. Pominąłem kwestię właściwego żywienia kobiet, higieny intymnej, zdrowia fizycznego i psychicznego, sytuacji rodzinnej i materialnej, kwestię religijną i społeczną. Niewiele miejsca poświęciłem problemom edukacyjnym i informacyjnym. Stało się tak, dlatego, że te bardzo ważne kwestie postaram się ująć w kolejnych artykułach o raku szyjki macicy. I mam nadzieję, że wspólnie uda nam się zmienić statystyki i za kilka lat będziemy mogli porównywać się z Finlandią. Wiem, nie jestem autorytetem, ale chcę wiele zmienić, bo kobietom to się po prostu należy.



RicoM


<< Dlaczego warto odwiedzić Walencję w Hiszpanii | Gdzie kupić bilet lotniczy? >>

Autorska biżuteria - Kolczyki autorskie - oryginalne wzory