<< Przewodnik po Francji |
Jak wycisnąć coś darmowego z Internetu? >>Autorem artykuły jest
Krzysiek SpieczonekPłyta "The Song Ritual All 770" przenosi nas na wyspę wolnych dźwięków, na której głównym kreatorem (a może bardziej inicjatorem) tego performance, jest wizjoner muzyki i multi-instrumentalista, Alan Sondheim.
Jest to, surowo brzmiący zapis 100%-owego, improwizowanego preparu, który brzmi w moich uszach, jak synteza wszystkich kultur w czasie i przestrzeni oraz wielka metafora wolnego świata.
Ciężko tę muzykę do czegokolwiek porównać, gduz jest to niewątpliwie wydarzenie typu "tu i teraz" . Historia dzieje się gdzieś pomiędzy free jazzem, flamenco, muzyką wschodu czy też celtyckim folkiem aż do rytualnego grania, a raczej jego wyobrażenia (czucia) po przeniesieniu w świat muzyki improwizowanej, duchowości pierwotnych kultur, a może raczej, prób odnalezienia jej w sobie pod skorupą cywilizacyjnych naleciałości. Przez cały czas przez muzykę przewijają się frazy vocali, błądzących miedzy antycznym chórem, zawodzeniem kapłanek ze starożytnych świątyń i świętych gajów, aż do poetyckich deklamacji, lub po prostu, dzikich okrzyków.
Ale te wszystkie porównania nie oddają magii tej muzyki, którą można rozpatrywać tylko w kontekście całości jako jednorazowego "zdarzenia", która oprócz odniesień i metafor, przez swoja abstrakcyjną formę, tworzy nowe, niepowtarzalne znaczenia.
Oprócz Alana Sondheim, który gra, na bodajże, piętnastu instrumentach, w "spektaklu" wzięli udział: Barry Sugarman, Chris Mathheson, Robert Poholek, Ruth Ann Hutchinson, June Fellows, J.Z.(Jazz Drums).
<< Przewodnik po Francji |
Jak wycisnąć coś darmowego z Internetu? >>