Eutanazja - prawo, strach, hipokryzja

<< 4 porady na co zwracać uwagę przy kupnie mieszkania | Zdrowie-najcenniejsze dobro człowieka. >>

Autorem artykuły jest Artur Janikowski

TAK, można zrezygnować z życia i wybrać śmierć. Trudna odpowiedź, ale tylko taka uwzględnia pełnię wolności i nieskończoności Człowieka. Ciężko się z tą odpowiedzią pogodzić, kiedy osobą, którą kochamy, na której nam zależy, chce śmierci.

W sprawie eutanazji NIE MOŻNA używać argumentów. To nie kupowanie chleba czy innych rzeczy. To nie podejmowanie decyzji o wyborze koloru ściany, marki samochodu. Nie wolno rozpatrywać eutanazji w kategoriach ZA i PRZECIW.

Zakaz ten rodzi się z tego, że decyzja o tym, że żyję nie wynika z większej liczby ZA, ale z woli życia, woli rozwoju, woli doświadczeń i przeżyć. Tak samo jest z eutanazją. Wola śmierci nie wynika z przewagi kontrargumentów, ale z woli śmierci. Świadoma decyzja o zakończeniu życia jest najtrudniejszą decyzją jaką może podjąć Człowiek. To nie samobójstwo, do którego popychają ludzi dramatyczne przeżycia i załamanie psychiczne. Decyzja o eutanazji jest poprzedzona wieloma latami cierpień psychicznych i/lub fizycznych. Moim zdaniem do decyzji o własnej śmierci „dorasta się”, będąc przez lata „podlewanym” przez ból, psychiczne cierpienia, świadomość bycia „ciężarem”, całkowitą zależność od innych. My zdrowi i sprawni fizycznie ludzie nie jesteśmy w stanie zrozumieć tego, czego doświadczyła osoba decydująca się na śmierć.

Czy my zdrowi, sprawni fizycznie i intelektualnie, niezależni, samodzielni ludzie MOŻEMY decydować o tym czy sparaliżowany, chory, uzależniony od innych Człowiek ma prawo do śmierci? Otóż, NIE mamy ani moralnego, ani żadnego innego prawa do decydowania o przyszłym losie ŻADNEGO Człowieka. Nie mamy prawa zmuszać do życia Człowieka, który nie chce żyć. Człowieka, który nie chce już się męczyć w tym życiu.

Nie mamy prawa go przekonywać, straszyć piekłem czy potępieniem. Nie mamy prawa do odwlekania go od podjętej decyzji. Przekonywania, że warto żyć. Nie mamy prawa. Jedyne co nam wolno to pokazać czym jest życie i swoim przykładem udowadniać, że warto żyć i rozwijać się. Pokazywać, że życie rozwija się bez względu na zewnętrzne przeciwności, że KAŻDY jest ważny i może wnieść coś nowego w życie i rozwój całego społeczeństwa. I pokazywać to cały czas, a nie wtedy kiedy dowiadujemy się o chęci śmierci drugiej osoby. „Ona/On chce śmierci. Nie mogę na to pozwolić. Od teraz zacznę swoją postawą pokazywać mu/jej, że warto żyć” – czy możemy w ten sposób myśleć? A gdzie do cholery byliśmy do tej pory? Gdzie byli najbliżsi, społeczeństwo, fundacje i cała masa „przekonywaczy do życia”? Czy ten drugi Człowiek zaczyna nas obchodzić dopiero wtedy kiedy mówi o woli śmierci? I pamiętajcie, że zanim cierpiąca osoba zacznie mówić o chęci zakończenia życia, mija mnóstwo czasu i wewnętrznej walki ze sobą. I czasem dzieje się tak, że ta cierpiąca osoba zaczyna być atakowana! Bo powiedziała, że chce przestać cierpieć i woli umrzeć.

Moim zdaniem takie zachowanie to hipokryzja, która wychodzi na jaw w tych trudnych chwilach. Nagle staramy się robić wszystko, żeby zmienić jej/jego decyzję. Nie chcemy zaakceptować całej pełni, suwerenności i wolności drugiego Człowieka. Odbieramy mu prawo do decydowania o sobie. Pytam Was: jakim prawem tak się zachowujecie?

Czy Człowiek po wielu latach cierpień ma prawo podjąć decyzję, kiedy zakończy to ziemskie życie? Czy ma prawo zrezygnować z życia i odejść? MA takie prawo. To, co nas powstrzymuje to głęboko wczepiony Strach. Komuś bardzo zależy, żebyśmy bali się śmierci i od samego początku programuje nam strach przed śmiercią. W momencie, w którym zaczynamy rozumieć, co się wokół nas dzieje, a nawet wcześniej, wczepia się w naszą podświadomość i świadomość strach przed śmiercią. Później dochodzi szkoła i całe „wspaniałe” chrześcijańskie indoktrynowanie. Nie dziwi mnie, dlaczego tak wielu ludzi boi się śmierci.

Dlaczego powinniśmy się bać śmierci? Bo tak długo jak żyjemy, jesteśmy dla kogoś „maszynką do robienia pieniędzy”, narzędziem władzy, żeby czuł się ważny i potężny; jesteśmy źródłem energii, zwierzętami laboratoryjnymi, pionkami w grze, niezbędnym materiałem do przeprowadzania testów.

Moim zdaniem, nie wolno wprowadzać pojęcia „eutanazja” do prawa stanowionego. Nie wolno prawnie zezwalać lub zabraniać śmierci na wyraźną i świadomą prośbę Człowieka. Jeśli jednak wprowadzimy pojęcie „zezwolenie na eutanazję” trzeba będzie określić procedurę, kryteria, sposoby uśmiercania. I na jakiej podstawie jakiś urząd wyda odmowę w sprawie eutanazji? Bo przypadek X nie spełnia kryteriów ?! Bo „Pan/Pani się nie kwalifikuje” ?!!

Do takich sytuacji my jako społeczeństwo NIE MOŻEMY dopuścić. Tak jak mamy prawo do życia, tak samo mamy prawo do śmierci – w ciszy, anonimowo, bez hien medialnych, bez statystyk. Czy drugi Człowiek równy nam ma prawo pozbawiać nas tego prawa? NIE MA i nigdy nie powinien mieć.


<< 4 porady na co zwracać uwagę przy kupnie mieszkania | Zdrowie-najcenniejsze dobro człowieka. >>

pedicure Staszów pedicure Staszów pedicure Staszów
Super bielizna sklep Serdecznie Zapraszamy