<< Trader - zawód przyszłości |
Ogrodnik Bardzo Początkujący >>Autorem artykuły jest
Paweł StopkaMam awersję do rzeczy nienamacalnychJak ważne jest ubezpieczenie własnego życia dla siebie i dobra rodziny, nie wspomnę juz o naszym dobytku to każdy sam sobie odpowie. Zazwyczaj jest tak , że ubezpieczenia nas mało interesują do momentu kiedy przydarzy nam się to coś,np. wypadek,choroba , zalanie domu; wówczas mówimy wtedy że mogłem/am się wcześniej ubezpieczyć to przynajmniej by się zwróciło. Niestety społeczeństwo nasze ma awersję do ubezpieczeń- jest to produkt którego namacalnie nie można dotknąć,skorzystać , spróbować - jedyne co to dostajemy umowę, która zapewnia nam pewne korzyści w przypadku wystąpienia różnych zdarzeń.
Czego nie spróbuję tego nie kupuję- mówiła moja znajoma przy okazji robienia zakupów na straganach. Obrazuje to stały trend , tak samo jak " nie mam pieniędzy" do tego że temat zabezpieczenia swojej rodziny przed różnymi czynnikami zewnętrznymi jest tematem tabu, nie wartościowym do zastanowienia, przemyślenia - chyba że następuje to wówczas szybko jak to my będziemy mieć tą kiepską sytuację.
Mnie to nie dotyczy! ZOBACZUbezpieczenia chronią przed wypadkami ! - ale mi się na pewno nic nie zdarzy , więc nie potrzebuję. - tak absurdalne zdania klienci mówią na temat ubezpieczeń. Dlaczego absurdalne? a chociażby dlatego, że w jaki sposób zawarcie umowy z ubezpieczycielem ma cię chronić przed złamaniem nogi?- w żaden. Ubezpieczenia są zapobiegawczą rezerwą finansową na zaspokojenie potrzeb w przypadku np. wypadku. Dla rodziny ważne powinno być to aby główny żywiciel rodziny w przypadku swojej śmierci miał zapewnione iż jego rodzina będzie mimo tak drastycznej sytuacji miała zapewniony dalej byt na tym samym poziomie- aby mogła na spokojnie spłacić wszystkie zobowiązania, uregulować zaległości finansowe i żyć na tym samym poziomie który zapewniał im główny żywiciel rodziny.
Odpowiedz sobie na zasadnicze pytanie: Czy w momencie kiedy ciebie zabraknie, twoja rodzina będzie wstanie finansowo żyć na podobnym poziomie przez okres przynajmniej 5 lat?- wiadomo emocjonalnie nie każdy pozbiera się po stracie najbliższej mu osoby do miesiąca czasu- a czas płynie....i człowiek wówczas szybko musi się dostosować do nowej sytuacji.
Powódź, burze, i wichury..WIĘCEJNie tak dawno poruszyłem na swoim blogu też problem ubezpieczeń- za 2 tygodnie przyszły obfite burze z deszczami a skutki ich działań do dzisiaj pokazują media w Polsce. Czy człowiek musi najpierw stracić by dopiero później zapobiegać takim stratom na przyszłość?.Od ostatniej wielkiej wody z roku 1997 r, nie wiele się zmieniło pod względem ochrony melioracyjnej i wczesnego alarmowania przed powodziami- lokalne podtopienia są efektem złej melioracji miedzy innymi. Ale czy przez ten okres ludzie którym w roku 2009 r ponownie pozalewało domy-ponownie stracili dobytek , czy oni pomyśleli wcześniej aby ubezpieczyć swój majątek?- NIE, bo w przekazach radiowych , telewizyjnych mówią o tym że zostali bez środków do życia , bez niczego.
Wywołałem ten temat by skłonić was do refleksji nad własną rodziną, zdrowiem , nad tym co łatwo można w jednej chwili stracić, gdzie nawet najlepiej poukładany świat rodzinny może ulec destrukcji przez czynniki zewnętrzne niezależne od nas....
Wkrótce omówię inne zagadnienia z tematyki ubezpieczeń, jakie pułapki czyhają , co i gdzie czytać oraz do kogo zwracać się ze skargą czy odwołaniem.
Paweł z MyBankier.com
<< Trader - zawód przyszłości |
Ogrodnik Bardzo Początkujący >>