Pojawiają się tam postaci jaskrawe i kontrowersyjne: Korwin-Mikke, Wierzejski, Biedroń, Senyszyn. Każdy wpis to setki komentarzy. I odsłony, odsłony, odsłony. Reklamy, reklamy, reklamy. Nie wiem jak to jest w przypadku blogów polityków - czy jest tam jakiś podział przychodów. Nie sądzę - dla polityka liczy się jego ekspozycja, gdzie by taki Orzechowski mógł się pokazać jakby mu Onet zabrali?
<< Polacy i Blogi | Użytkownicy serwisów randkowych. >>