Prawa człowieka według Amnesty International

<< Boska anarchia | Młode pokolenie contra poprawność polityczna >>

Autorem artykuły jest Natalia Julia Nowak

Świat splamiony krwią


Wydawać by się mogło, że w XXI wieku społeczeństwo jest już w miarę ucywilizowane. Takie pojęcia jak "prześladowania religijne" czy "tortury" brzmią dziś bardzo archaicznie, toteż większość ludzi kojarzy je z minionymi epokami. Niestety, na Ziemi są jeszcze miejsca, w których te zjawiska nadal stanowią problem. Chiny, Korea Północna, Iran, Indie - to tylko niektóre z państw, ociekających ludzką krwią. Organizacją, która wypowiedziała wojnę łamaniu praw człowieka, jest m.in. Amnesty International. Jednak... czy wspomniane stowarzyszenie ZAWSZE sprawuje się wzorowo? To kwestia sporna, bowiem wszyscy wiemy, że ideały nie istnieją.


Amnesty International - wybawicielka tysięcy


Jakkolwiek by na to nie spojrzeć, Amnesty International zrobiła dużo dobrego dla świata. Dzięki tej organizacji wiele osób nie musi już bać się egzekucji, konfiskaty majątku, wygnania z kraju ani życia w nieustannym bólu i poniżeniu. Jak podaje oficjalna strona ugrupowania, przez ostatnie 30 lat zdołano uratować aż 16600 osób. To wielki sukces, zwłaszcza, że każda istota ludzka jest bezcenna. Byłabym ignorantką, gdybym podważała dotychczasowe osiągnięcia obrońców praw człowieka. Nie chcę opluwać Amnesty, bo za 20 lat może się okazać, że będę na klęczkach błagać ją o pomoc (śmiejcie się, śmiejcie! Czytałam, że na Zachodzie już teraz można trafić do aresztu za publiczne czytanie fragmentów Biblii, krytykujących homoseksualizm!). Niestety, A.I. ma również drugie oblicze, które absolutnie mi się nie podoba. To właśnie ono jest tematem niniejszego artykułu...


Jak to się robi z nienarodzonymi?


Jak podaje strona Aborcja_ug.webpark.pl, każdego roku 42-53 miliony dzieci poczętych ginie w wyniku przerwania ciąży. Jedną z metod, stosowanych w celu zabicia nienarodzonej istoty, jest tzw. odsysanie. "Do jamy macicy wprowadza się ssak (rurkę z końcówką o ostrych brzegach) i włącza ssanie 28 razy silniejsze niż w odkurzaczu, które rwie dziecko na strzępy i wciąga je po kawałku do pojemnika. Tę metodę stosuje się w większości zabiegów przerywania ciąży do dwunastego tygodnia jej trwania. Do tego czasu dziecko ma już wyraźnie rozpoznawalne kształty i jest wrażliwe na ból" (źródło: Nienarodzone.blog.pl). Inny sposób na uśmiercenie płodu to nacięcie narządu płciowego matki: "Operacyjnie otwiera się jamę brzuszną i macicę, żeby usunąć płód. Prawie każde tak wydobyte dziecko żyje, przebiera przez chwilę rączkami i nóżkami, krzyczy i umiera. Stosuje się gdy ciąża jest bardzo zaawansowana i przedwcześnie urodzone dziecko mogłoby być utrzymane przy życiu" (Nienarodzone.blog.pl). Bezbronne dzieci zabija się także poprzez wyłyżeczkowanie jamy macicy, wstrzyknięcie roztworu solnego oraz wstrzyknięcie prostaglandyn.


Aborcja zagrożeniem dla kobiety


Aborcja stanowi ogromne zagrożenie dla matki, bowiem może doprowadzić do infekcji narządu rodnego, krwotoku, niepłodności, raka piersi, skłonności do późniejszych poronień i przedwczesnych porodów, a nawet do śmierci (np. po zażyciu pigułki RU-486). Według badań, przeprowadzonych przez dr Speckhardt na Uniwersytecie Minnesota w 1985 roku, przerwanie ciąży czyni spustoszenie również w kobiecej psychice. Oto ciekawe statystyki, pochodzące ze strony Aborcja_ug.webpark.pl:



<< Boska anarchia | Młode pokolenie contra poprawność polityczna >>

fotografia ślubna wrocław
elektrotechnika