Orbitrek wymaga od nas większego zaangażowania w treningi niż np. stepper, czy rower stacjonarny. Z racji tego, że przy orbitreku trenujemy całe ciało (ręce muszą współpracować z nogami). Jedno „napędza" drugie. Dzięki takiemu połączeniu jesteśmy bardziej podatni na spalanie kalorii (większa praca fizyczna = więcej spalonych kalorii). Trzeba też zauważyć, że jest to sprzęt, który można zakupić do domu, i trenować podczas oglądania ulubionego programu telewizyjnego. A jest przy okazji tańszym urządzeniem - w porównaniu do np. bieżni czy wioślarza (mam tu na myśli ergo-wiosła).
<< Niedrodzy królowie przestworzy | Państwo kilkuset wysp >>