Jeden z moich znajomych opowiedział mi, że w liceum do którego uczęszcza jego córka, dyrektorka szkoły zgodziła się na zaszczepienie wszystkich uczennic przeciwko rakowi szyjki macicy, bez poinformowania i uzyskania zgody rodziców. Zgodziła się, bo przyszli przedstawiciele firmy farmaceutycznej (nie wiadomo jakiej) i zaproponowali, że zaszczepią za darmo (czym?). Zamiast sprawdzić firmę i zastanowić się, skąd taka propozycja, zgodziła się na zrobienie z dziewcząt królików doświadczalnych i wszczepienie nie wiadomo czego. Wiele uczennic po tym zdarzeniu długo chorowało i niektóre nadal są w nie najlepszym stanie.
<< Jeden pakiet do wszystkiego tylko w Ogicom | Raport be2: Jak polscy single spędzają urlop >>