Moja córeczka wracając do domu ze studiów ma tylko jedno życzenie: proszę ugotować zupę z sałaty. Nauczyła mnie jej moja mamusia, która zna ją od swojej mamusi. Prosta, tania, mało pracochłonna, idealna w sezonie i w zimie. Gotouję ją w największym garnku jaki mam w domu, bo zniaka w mgnieniu oka:)
<< Przepis na udane wesele | Nie ma intencji zamykania fabryki Opla w Gliwicach >>