Kiedyś szanowaliśmy klisze, przed wyjazdem kupowało się 2-4 co w zupełności starczało na zarejestrowanie najważniejszych momentów spotkania ze znajomymi, zwiedzania zabytkowych obiektów i innych wycieczek. Dzisiaj za niewielkie pieniądze można kupić wysokiej jakości aparaty cyfrowe, które dodatkowo umożliwiają nam nagrywanie krótkich filmów. Co tu dużo mówić - każdy z nas posiada telefon komórkowy, z czego większość z nich umożliwia robienie zdjęć i nakręcanie krótkich sekwencji wideo. Po powrocie z wyjazdów możemy napotkać kilka problemów. Otóż po pierwsze może zaskoczy nas ilość zrobionych zdjęć sięgająca nawet tysiąca. Jak już wspomniałem, cykamy co się da i ile się da - najwyżej potem się usunie... ale czy zawsze się usuwa? Niby robimy selekcję ale i tak pozostaje mnóstwo zdjęć które zajmują ogrom miejsca na dysku. Coraz nowsze aparaty umożliwiają wykorzystanie kart o ogromnych pojemnościach.
<< Ten pierwszy raz | Moda jesienią 2009 >>