Czy wiedzieliście, że jednym z naturalnych antydepresantów jest ziemniak? Ja odkryłam tą informacje dosyć dawno temu w jakimś magazynie i szybko zaczęłam kojarzyć fakty. Otóż jedną z moich ulubionych zup, jest zupa ziemniaczana. Kiedykolwiek mój dzień nie przebiega zgodnie z moim planem, coś mnie rozzłości, bądź po prostu jestem w lekkiej depresji aplikuje sobie talerzyk zupki z ziemniaków. Przepis jest całkiem prosty. Otóż gotujemy ziemniaki, cebulę, liść laurowy oraz ziele angielskie. Po ugotowaniu przecieramy ziemniaki przez sitko (można użyć blendera), wywalamy cebulę, dodajemy śmietany, masła i gotowe! Za każdym razem po zjedzeniu talerza takiej zupy, mój nastrój się diametralnie poprawia. Zobaczmy czemu.
<< Odnowa biologiczna to tylko studio SPA czy może coś więcej? | Skuteczna walka z cholesterolem >>